Jak kochają niepełnosprawni. 17.06.2004. Odwieczna tęsknota za miłością. Potrzeba kochania i bycia kochanym - to najbardziej ludzkie właściwości. Nic bardziej niż miłość nie jest w stanie poderwać nas do życia, a jednocześnie nic bardziej od niego "oderwać". Wszystkie problemy egzystencji ludzkiej skupiają się w naszej
Radzenie sobie z bólem po zakończeniu toksycznego związku wymaga dokonywania w sobie psychologicznych zmian, co może być trudnym i żmudnym procesem. Nie poddawaj się, walczysz o siebie. Idealizowanie partnera i szukanie pozytywnych stron związku niesie w sobie (w tym wypadku) ryzyko powrotu do złej relacji. Nie warto rozpamiętywać.
Są dowcipne, uśmiechnięte, charakterne, życzliwie nastawione do świata, lubią ludzi. Oczywiście sam charakter nie zawsze wystarcza, by wzbudzić pożądanie, dlatego „szczęściary” pamiętają o kwestiach tak ducha, jak i ciała. Nie smęcą, że nogi jak balerony, lecz koncentrują się na tym, co mają ładnego.
Promocja jednej tylko formy miłości ma taki skutek, że ludzie nie bardzo wiedzą, jak można kochać drugiego człowieka w inny sposób. Gdy już romantyczne uniesienie dobiegnie końca, co jest przecież nieuchronne jak amen w pacierzu, czujemy się zawiedzeni, sfrustrowani, obwiniamy siebie, a jeszcze częściej partnera, że nie nadaje
Jak żyć bez seksu w małżeństwie - przyczyny braku seksu. Kiedy mężczyzna i kobieta żyją w związku małżeńskim, od czasu do czasu mogą doświadczać sytuacji wymagających krótkotrwałej lub długotrwałej abstynencji. Przyczyny braku seksu dla pary mogą być różne. Na przykład krytyczne dni kobiety.
Niestety nikt nas nie nauczył jak żyć w związku bez uczucia, więc miotamy się i pewnie po pewnym czasie rozwodzimy aby budować związek od nowa, łudząc się że tym razem będzie lepiej i miłość przetrwa. Można tak próbować wiele lat, ale kończy się często na kilku rozwodach i samotności. Bez miłości w związku da się żyć.
Porusza w nich tematy mistyczne i te związane z naturą człowieka. W swojej bestsellerowej książce 40 zasad miłości, lirycznej, pobudzającej wyobraźnię opowieści bez trudu łączy Wschód i Zachód, przeszłość i teraźniejszość, tworząc pełną dramatyzmu, fascynującą i żywiołową opowieść o tym, jak działa miłość w
Przyjrzenie się swoim potrzebom, szczera rozmowa lub terapia partnerska mogą okazać się bardzo pomocne. Mimo różnych wariantów bycia w pojedynkę, osoby, dla których samotność jest negatywnym doświadczeniem, narażone są na wiele konsekwencji. Nie da się ukryć, że wpływ samotności na stan psychofizyczny jest duży.
Samaona wnioskuje,ze masz dwadziescia pare lat-to dobry czas jak kazdy inny zresztą aby zacząć żyć w koncu dla siebie.Czy mąż daje Ci poczucie bezpieczeństwa,szacunek,czy czujesz się kochana?Moim zdaniem nie.Tkwisz w tym związku bo w niego wstąpiłas i nie bardzo wiesz jak z niego wybrnąć.Przewróć świat wokół siebie do
Szukanie zastępstwa. Dobitnym dowodem na to, że związek jest bez miłości, jest otwieranie się na możliwości poznania nowego partnera. Nie każda zdrada świadczy o wypaleniu uczucia, ale zwrócenie swojego zainteresowania ku aplikacjom randkowym zamiast partnera i częste samotne wychodzenie z domu są oznaką wycofywania się z relacji.
lC3C1t6. Dołączył: 2021-02-09 Miasto: Wrocław Liczba postów: 585 22 kwietnia 2022, 23:13 Moi znajomi znaleźli się w niezbyt przyjemnej sytuacji i chciałabym zapytać, jak wy byście się w takiej sytuacji zachowały (imiona zmyślone): Marcin od kilku lat jest w związku małżeńskim z Anią. W trakcie małżeństwa Marcin zakochał się jednak z wzajemnoscią w koleżance z pracy, Kasi. Mieli krótki romans, jednak dręczony wyrzutami sumienia Marcin przyznał się żonie i postanowił się wyprowadzić. Żona oczywiście bardzo to przeżyła, ale mu wybaczyła i błagała go, żeby do niej wrócił. Dał się namówić, wrócił i obiecał wierność. Działo się to ok 2 lata temu. Jednak Marcin już nie kocha żony, ale nie potrafi być z nią szczery. Kocha Kasie, ale nie chce ranić Ani, więc się z nią nie spotyka. Kasia prawdopodobnie dalej kocha Marcina, ale szanuje ich małżeństwo. Cała trójka ma ok 35 lat. Nie mają dzieci, choć by chcieli. Co byście zrobiły na miejscu Ani? Trwały w związku bez uczucia, starały się o dziecko, żeby chociaż od nich poczuć miłość? Czy pozwolilybyscie odejść mężowi mając świadomość, że możecie już nie zdążyć kogoś poznać i mieć z nim dzieci albo w ogóle stworzyć z kimś trwały, szczęśliwy związek? Dodam tylko, że wszystkie te osoby są raczej niezależne finansowo. Dołączył: 2007-02-06 Miasto: Liczba postów: 10557 23 kwietnia 2022, 08:25 Berchen napisał(a):Tonya napisał(a):araksol napisał(a):Tonya napisał(a):araksol napisał(a):Jeśli mąż by mnie nie kochał i ja bym nie kochała to będąc w sytuacji Ani z pewnością bym odeszła. Jest jeszcze młoda. Po co to ciągnąć? Jeszcze może być szczęśliwa i kochać z wzajemnością... No właśnie Ania raczej kocha męża... Jak można kochać kogoś kto nie kocha? Dla mnie to dziwne... Sytuacje znam z punktu widzenia Marcina, on twierdzi że żona go kocha i robi wszystko, żeby rozbudzić w nim miłość na nowo. Ciężko powiedzieć ile w tym miłości a ile strachu, że go straci i zostanie sama. najwyrazniej jemu na niej tez zalezy skoro nie zdecydowal sie odejsc, wiec co tu rozmyslac. Hmmm tak zależy że wdał się w romans z inną. Nie wiesz jak to się odbywa, facet nie chce rozwodu bo np boi się czyjejś opinii w środowisku np kogoś z rodziny, albo czuje strach przed zakończeniem tego co zna i rozpoczęciem nowego życia. Żeby jeszcze nie było tak, że czujność żony została uspiona a za chwilę romans się odnowi. Fajnie mieć dom do którego można zawsze wrócić, zonę która kocha i zawsze przygarnie i fajnie mieć przygody, najlepiej co jakiś czas inne. Żeby jeszcze nie znalazła się zamiast Kasi jakaś Basia, a potem Zosia. wiem doskonale ze tak jest - tylko ze roztrzasanie czyjejs historii po prostu nie ma sensu. Jesli jemu zalezaloby na kochance - kochalby ja naprawde to jestem pewna ze zdecydowalby sie na odejscie od zony, skoro nie maja dzieci, jesli trzyma sie jej ze wzgledu na jakies sprawy majatkowe to tez jego decyzja i najwyrazniej kochanka nei jest tego warta by dla niej z czegos rezygnowac. Dla mnie to tak czy inaczej tak jak piszesz kombinator- miec najlepiej obie - to napisalam juz na poczatku tematu ze jestem pewna ze ciagnalby na obie strony gdyby obie sie godzily. Nie napisalam ze on zone kocha tylko ze mu na niej zalezy - z jakichs tam wzgledow, moze z wygody. .nonszalancja. Dołączył: 2021-06-11 Liczba postów: 1163 23 kwietnia 2022, 08:29 Berchen napisał(a):.nonszalancja. napisał(a):Berchen napisał(a):Tonya napisał(a):araksol napisał(a):Tonya napisał(a):araksol napisał(a):Jeśli mąż by mnie nie kochał i ja bym nie kochała to będąc w sytuacji Ani z pewnością bym odeszła. Jest jeszcze młoda. Po co to ciągnąć? Jeszcze może być szczęśliwa i kochać z wzajemnością... No właśnie Ania raczej kocha męża... Jak można kochać kogoś kto nie kocha? Dla mnie to dziwne... Sytuacje znam z punktu widzenia Marcina, on twierdzi że żona go kocha i robi wszystko, żeby rozbudzić w nim miłość na nowo. Ciężko powiedzieć ile w tym miłości a ile strachu, że go straci i zostanie sama. najwyrazniej jemu na niej tez zalezy skoro nie zdecydowal sie odejsc, wiec co tu rozmyslac. Hmmm tak zależy że wdał się w romans z inną. Nie wiesz jak to się odbywa, facet nie chce rozwodu bo np boi się czyjejś opinii w środowisku np kogoś z rodziny, albo czuje strach przed zakończeniem tego co zna i rozpoczęciem nowego życia. Żeby jeszcze nie było tak, że czujność żony została uspiona a za chwilę romans się odnowi. Fajnie mieć dom do którego można zawsze wrócić, zonę która kocha i zawsze przygarnie i fajnie mieć przygody, najlepiej co jakiś czas inne. Żeby jeszcze nie znalazła się zamiast Kasi jakaś Basia, a potem Zosia. wiem doskonale ze tak jest - tylko ze roztrzasanie czyjejs historii po prostu nie ma sensu. Jesli jemu zalezaloby na kochance - kochalby ja naprawde to jestem pewna ze zdecydowalby sie na odejscie od zony, skoro nie maja dzieci, jesli trzyma sie jej ze wzgledu na jakies sprawy majatkowe to tez jego decyzja i najwyrazniej kochanka nei jest tego warta by dla niej z czegos rezygnowac. Dla mnie to tak czy inaczej tak jak piszesz kombinator- miec najlepiej obie - to napisalam juz na poczatku tematu ze jestem pewna ze ciagnalby na obie strony gdyby obie sie godzily. Nie napisalam ze on zone kocha tylko ze mu na niej zalezy - z jakichs tam wzgledow, moze z wygody. to już co innego, dla mnie wcześniej to trochę zabrzmiało tak jakby była jeszcze jakaś nadzieja dla ani na uratowanie tej miłości Dołączył: 2014-04-23 Miasto: Kraków Liczba postów: 20722 23 kwietnia 2022, 09:02 Dla mnie sprawa jest oczywista. Rozwiodłabym się, od razu jak mąż by mi powiedział że ma romans. Dla mnie takie błaganie, żeby został i trwanie w takim związku jest skrajnie upokarzające, więc innej opcji nie widzę. A decydowanie się na dziecko w takiej sytuacji to już skrajny egoizm i bezmyślność. Jeżeli serio komuś taki pomysł chodzi po głowie, to się moim zdaniem kwalifikuje na jakąś terapię i powinien naprostować własną psychikę, zanim zostanie rodzicem i zryje ją dziecku tworząc mu dom gdzie na porządku dziennym jest upokarzanie siebie samej i brak miłości. Dołączył: 2007-02-06 Miasto: Liczba postów: 10557 23 kwietnia 2022, 09:09 .nonszalancja. napisał(a):Berchen napisał(a):.nonszalancja. napisał(a):Berchen napisał(a):Tonya napisał(a):araksol napisał(a):Tonya napisał(a):araksol napisał(a):Jeśli mąż by mnie nie kochał i ja bym nie kochała to będąc w sytuacji Ani z pewnością bym odeszła. Jest jeszcze młoda. Po co to ciągnąć? Jeszcze może być szczęśliwa i kochać z wzajemnością... No właśnie Ania raczej kocha męża... Jak można kochać kogoś kto nie kocha? Dla mnie to dziwne... Sytuacje znam z punktu widzenia Marcina, on twierdzi że żona go kocha i robi wszystko, żeby rozbudzić w nim miłość na nowo. Ciężko powiedzieć ile w tym miłości a ile strachu, że go straci i zostanie sama. najwyrazniej jemu na niej tez zalezy skoro nie zdecydowal sie odejsc, wiec co tu rozmyslac. Hmmm tak zależy że wdał się w romans z inną. Nie wiesz jak to się odbywa, facet nie chce rozwodu bo np boi się czyjejś opinii w środowisku np kogoś z rodziny, albo czuje strach przed zakończeniem tego co zna i rozpoczęciem nowego życia. Żeby jeszcze nie było tak, że czujność żony została uspiona a za chwilę romans się odnowi. Fajnie mieć dom do którego można zawsze wrócić, zonę która kocha i zawsze przygarnie i fajnie mieć przygody, najlepiej co jakiś czas inne. Żeby jeszcze nie znalazła się zamiast Kasi jakaś Basia, a potem Zosia. wiem doskonale ze tak jest - tylko ze roztrzasanie czyjejs historii po prostu nie ma sensu. Jesli jemu zalezaloby na kochance - kochalby ja naprawde to jestem pewna ze zdecydowalby sie na odejscie od zony, skoro nie maja dzieci, jesli trzyma sie jej ze wzgledu na jakies sprawy majatkowe to tez jego decyzja i najwyrazniej kochanka nei jest tego warta by dla niej z czegos rezygnowac. Dla mnie to tak czy inaczej tak jak piszesz kombinator- miec najlepiej obie - to napisalam juz na poczatku tematu ze jestem pewna ze ciagnalby na obie strony gdyby obie sie godzily. Nie napisalam ze on zone kocha tylko ze mu na niej zalezy - z jakichs tam wzgledow, moze z wygody. to już co innego, dla mnie wcześniej to trochę zabrzmiało tak jakby była jeszcze jakaś nadzieja dla ani na uratowanie tej miłości tak naiwna to nie jestem, Ania tez nie koniecznie z ogromnej milosci chce kogos kto jej nie chce, moze to byc urazona duma, strach przed samodzielnoscia- tak finansowa jak psychiczna, wstyd przed otoczeniem, sa kobiety i mezczyzni uwazajacy partnera za wlasnosc i utrata tej wlasnosci bardziej boli niz faktycznie ta osoba- mozna tu teorie mnozyc. Dlatego nei widze sensu osobom z poza tego malzenstwa analizowania zwiazku bo nikt nie wie co w kim siedzi. Jesli mialabym sie znalezc na pozycji Ani - wygonilabym w dniu gdybym sie dowiedziala o zdradzie, nie umialabym zaufac i tyle. Gdybym byla na miejscu Kasi - postawilabym juz na poczatku znajomosci warunki - albo jest z zona, albo rozejscie sie i wtedy nowy zwiazek, napewno nie czekalabym az ksiaze kiedys sie okresli, jakby wrocil do zony temat bylby zamkniety i czy on ja kocha czy nie mialabym gleboko.... Dołączył: 2017-08-17 Miasto: Białystok Liczba postów: 8122 23 kwietnia 2022, 09:54 odeszlabym póki nie ma dzieci. Jak zrobi się ciężko to dopiero mąż dostanie przyspieszenia Edytowany przez Despacitoo 23 kwietnia 2022, 09:55 Dołączył: 2021-02-09 Miasto: Wrocław Liczba postów: 585 23 kwietnia 2022, 10:00 Większość z Was pisze, że by odeszła, mi też się do wydaje jedynym wyjściem. Jednak znam jeszcze dwie inne dziewczyny, które tak boją się samotności, że wolą żyć w związku z facetem, którego nie kochają. Jedna z nich wielokrotnie mi mówiła, że chciałaby od niego odejść, ale dopiero jak pozna kogoś z kim by się mogła od razu związać. I w tym stanie trwa już z 5 lat. Dla mnie to jest brak szacunku dla samej siebie i zastanawiam się skąd to się w kobietach bierze. Ja sama na studiach byłam w związku z facetem, który niszczył mnie psychicznie, nie byłam szczęśliwa, ale dałam sobie wmówić, że nikogo innego nie znajdę, że powinnam się cieszyć, że on że mną jest. Dwa lata trwało zanim przejrzałam na oczy. Z perspektywy czasu widzę, że był toksyczny, ale wtedy byłam zaślepiona. W przypadku Marcina tu na pewno chodzi o coś innego, bo chłopak wydaje mi się że chce wszystkim dogodzić i boi się znowu zranić żonę. Ada20222022 23 kwietnia 2022, 10:33 To jakaś fikcja a nie związek, 3 osoby wyłącznie ponoszą szkody. Dołączył: 2012-01-27 Miasto: Warszawa Liczba postów: 7500 23 kwietnia 2022, 11:13 Jednak ludzie to tchórze. I jeszcze proszenie zdrajcy o powrót? No ludzie... Dołączył: 2014-06-25 Miasto: Warszawa Liczba postów: 26244 23 kwietnia 2022, 12:19 Tonya napisał(a):Większość z Was pisze, że by odeszła, mi też się do wydaje jedynym wyjściem. Jednak znam jeszcze dwie inne dziewczyny, które tak boją się samotności, że wolą żyć w związku z facetem, którego nie kochają. Jedna z nich wielokrotnie mi mówiła, że chciałaby od niego odejść, ale dopiero jak pozna kogoś z kim by się mogła od razu związać. I w tym stanie trwa już z 5 lat. Dla mnie to jest brak szacunku dla samej siebie i zastanawiam się skąd to się w kobietach bierze. Ja sama na studiach byłam w związku z facetem, który niszczył mnie psychicznie, nie byłam szczęśliwa, ale dałam sobie wmówić, że nikogo innego nie znajdę, że powinnam się cieszyć, że on że mną jest. Dwa lata trwało zanim przejrzałam na oczy. Z perspektywy czasu widzę, że był toksyczny, ale wtedy byłam zaślepiona. W przypadku Marcina tu na pewno chodzi o coś innego, bo chłopak wydaje mi się że chce wszystkim dogodzić i boi się znowu zranić żonę. to przez wbijanie kobietom pokoleniami do łbów ze mają wartość tylko wtedy, gdy ktoś je chce. Niewiele sie w tej kwestii zmienia, a właściwie lepiej to juz było sądzac po elektoracie korwinlike'ów, Dołączył: 2014-01-20 Miasto: Wrocław Liczba postów: 2069 23 kwietnia 2022, 12:22 Zdradzają się, wyprowadzają, potem wracają i się nie kochają, ALE dzieci chcą mieć. No bardzo rozsądne podejście.
Marzy Ci się prawdziwa intymność w związku bez żadnych gier? Bliskość bez strachu, taka, która nie traktuje miłości jako narzędzia, nie sprawia, że myślisz, że kochanie kogoś jest równoznaczne z bólem i w związku jest bardzo ważna. To więź, która sprawia, że czujesz się szczęśliwy, jakbyś unosił się w chmurach. Ale Twoje doświadczenia związane ze związkami mogą sprawić, że zapytasz, kiedy kończy się faza miodowego miesiąca, czy to naprawdę jest miłość? Dlaczego to boli?Dziś nauczymy się, jak stworzyć intymność w związku bez gier i bólu. Prawdziwą, czystą, szczerą się dla relacji, a intymność w związkuPoświęcanie się w związku i poświęcanie siebie w imię miłości jest tym samym. Myślisz, że musisz się poddać, pozwolić na pewne rzeczy, ponieważ “miłość wszystko zwycięża”.Tylko że takie poświęcenie w imię miłości daje nam tylko ból.“To było tylko drobne potknięcie, to nic takiego” mówisz, ocierając łzę z oka, przeganiając grymas rozczarowania z twarzy i spuszczając głowę w dół w akcie absolutnego poddania.“On powiedział, że się zmieni, a ja tak mocno go kocham, że chcę dać mu kolejną szansę” (tak jakbyś nie dała mu już 8 szans wcześniej), mówisz to, usiłując przekonać samą siebie, że wciąż jest nadzieja na szczęśliwe spojrzysz na to w ten sposób, wydaje się to ironiczne czy wręcz absurdalne. Ale przykłady zobrazowane przy pomocy przytoczonych powyżej cytatów są o wiele częstsze i bardziej prawdziwe, niż powinny się stanie, jeśli nie będziesz poświęcać się w związku? Co się stanie, jeśli zerwiesz, kiedy zauważysz pierwszy znak braku szacunku? Może rodzic powiedziałby: “dzieciaki nie starają się już pracować nad związkiem.”To prawda, nic nie usprawiedliwiamy. Nie chcemy pracować na fałszywą intymnością, pełną oszustwa, fałszywej miłości, bólu. Nie chcesz przyznać, że pragniesz być z tą osobą tylko dlatego, że ją kochasz, nawet jeśli sprawia, że te rzeczy, które mówimy tak, jakby były prawdami absolutnymi, są tylko w naszym umyśle i pchają nas do popełniania w kółko tego samego błędu, do dawania bez otrzymywania niczego w zamian i poświęcania wszystkiego w imię wierzysz, że zasługujesz na więcejTwoje wyobrażenie o związku zostało stworzone przez bajki, w których wszystko jest idealne. Wierzysz w to i myślisz, że tak wygląda prawdziwe życie. Ale nie zdajesz sobie sprawy, że to tylko historie, iluzje sprawiają, że się poddajesz, ulegasz innym. Taka postawa obniża Twoją samoocenę i sprawia, że wierzysz, że nie zasługujesz na więcej. Nie zasługujesz na nic poza tymi zniewagami, ponieważ wierzysz, że na nie zasługujesz. Lub myślisz, że powinieneś być wdzięczny, że ktoś jest przy myślisz, że jeśli związek nie działa, to twoja wina, bo nie dajesz z siebie 200%. Ponieważ uważasz, że odpowiedzialność za udany związek spoczywa w całości na Twoich to jest warte całego bólu? Płaczesz, cierpisz, walczysz o coś, co nie działa? Ten rodzaj intymności nie jest tym, czego potrzebujesz. Więc czemu na to pozwalasz?Prawdziwa intymność w związkuZnalezienie prawdziwej intymności w związku jest możliwe, jeśli będziesz podążać za naszymi wskazówkami i porzucić stare przyzwyczajenia, na których do tej pory budowałaś swoje relacje: Miłość i związana z nią intymność nie jest bitwą, którą musisz wygrać. To jest coś, co budujesz. Jeśli druga osoba cię skrzywdzi, nie wierz w jej obietnice, że się zmieni, tylko zakończ toksyczny związek. Nie bierz odpowiedzialności za cały związek. W zdrowym związku każda osoba wnosi 50%. Zerwanie nie oznacza, że życie się skończyło. Ale często przekonanie, że rozstanie jest równoznaczne z końcem świata, sprawia, że trwasz w szkodliwym związku. Ważne jest, abyś przestała postrzegać związki jako coś, co nadaje sens Twojemu życiu oraz tolerować rzeczy, które Cię ktoś zadaje Ci ból, czemu z nim jesteś? Marnujesz czas, w którym możesz się rozwijać, zamiast pozwalać komuś sprawiać, że czujesz się jak mała, bezwartościowa może Cię zainteresować ...
Brak miłości w dzieciństwie – wpływ na dalsze życieNieumiejętność wyrażania miłości względem własnych dzieci sprawia, że te w przyszłości muszą borykać się z szeregiem emocjonalnych niedoborów i jest wielce prawdopodobne, że nie będą one w stanie wykształcić w sobie uczucia jest życiową energią, która porusza cały świat. W rzeczywistości rodzimy się i żyjemy po to, aby kochać i czuć, że jesteśmy kochani. Niestety wielu z nas od najmłodszych lat boryka się z odrzuceniem i emocjonalną pustką w najbliższej rodzinie. Brak miłości w dzieciństwie bywa przyczyną poważnych problemów na dalszych etapach życia społeczne zakłada otoczenie troską i miłością małego człowieka, który właśnie pojawił się w rodzinie. Chociaż niemowlę nie potrafi jeszcze mówić ani chodzić, ma ono bardzo wysokie wymagania wobec swoich rodziców – potrzebuje miłości, opieki, poczucia bezpieczeństwa…Światem dziecka jest jego najbliższa rodzina, czyli rodzice i rodzeństwo. To właśnie od nich oczekuje ono uwagi i miłości. Niestety w wielu przypadkach rzeczywistość bywa zupełnie inna. Mnóstwo dzieci boryka się z problemami, które w jego dorosłym życiu mogą rozbrzmieć potężnym echem. Brak miłości w dzieciństwie może zaważyć na całym przyszłym życiu miłości podczas najmłodszych lat życia wyraźnie odbija się na zdrowiu emocjonalnym i życiu uczuciowym dorastającego człowieka. Widać to bardzo wyraźnie na przykładzie relacji społecznych, związków uczuciowych i poczucia własnej cię do lektury niniejszego artykułu. Dowiesz się z niego, w jaki sposób brak miłości w dzieciństwie wpływa na nasze dorosłe życie. Obecnie jest to poważny problem społeczny, który dotyczy nie tylko rodzin z problemami, ale także domów o wysokim statusie miłości w dzieciństwie i jego konsekwencjeBrak miłości w dzieciństwie może stać się źródłem niewyobrażalnych problemów emocjonalno-uczuciowych w dorosłym życiu. Poznaj najczęstsze konsekwencje, jakie niesie ze sobą nieumiejętność okazywania uczuć przez Obojętność na cierpienie innych i apatiaZdaniem specjalistów obojętność na cierpienie innych ludzi beż wątpienia jest konsekwencją braku miłości w dzieciństwie. Generalnie dzieci pozbawione miłości w pierwszych latach życia, stopniowo zaczynają przejawiać obojętność wobec innych ludzi. Mają problem z wczuwaniem się w rolę innych ani nie potrafią zinterpretować cudzych które nie były kochane w dzieciństwie charakteryzują się głęboko zakorzenioną w psychice apatią. Problem ten negatywnie wpływa nie tylko na relacje z najbliższą rodziną, lecz na całe życie społeczne z ich problemów jest bez wątpienia wynikiem głębokiego braku zainteresowania ze strony rodziców oraz ich bierności w wychowaniu na poziomie emocjonalno-uczuciowym. Z tej bierności i obojętności bierze się apatia i nieumiejętność nawiązania poprawnych relacji którym brakowało w dzieciństwie miłości ze strony rodziców lub z jakiegokolwiek powodu zostali jej pozbawieni, dziś zasilają szeregi tak zwanego pokolenia obojętnego na ludzkie nieszczęście. Co więcej, nie potrafią oni swobodnie wyrażać swoich uczuć, więc tłumią je tak bardzo, iż padają ofiarą wielu zaburzeń na tle psychologicznym bądź Brak miłości w dzieciństwie to nieumiejętność nawiązywania więzów społecznych i wyrażania uczućBrak miłości w dzieciństwie jest początkiem łańcucha pokoleń z poważnymi problemami emocjonalno-psychicznymi. Osoby, które nie wiedzą co to matczyna czy ojcowska miłość, w dorosłym wieku również nie będą w stanie przekazać swojemu potomstwu prawdziwej rodzicielskiej miłości. Znajdujemy się więc w obliczu błędnego koła, z którego wyjście może nam umożliwić tylko dobra kuracja pod okiem wykwalifikowanego specjalisty. Miłość w dzieciństwie jest swoistym silnikiem rozwoju młodego człowieka. Przekazywane przez rodziców uczucia i emocje uczą nas wierności i stają się odbiciem naszej autentyczności. Co więcej, wzmacniają poczucie własnej wartości dziecka oraz stymulują go do prawidłowego rozwoju intelektualnego i emocjonalnego. Altruizm to cecha, którą istoty ludzkie rozwijają od najmłodszych lat. Jego intensywność zależy od jakości miłości, jaką otrzymaliśmy w domu rodzinnym w pierwszych latach życia. Skąd się bierze miłość rodzicielska?Miłość rodzicielska, zwłaszcza matczyna, jest wynikiem najbardziej podstawowych instynktów istoty ludzkiej. Co więcej, można by nawet powiedzieć, że stanowi ona jeden z najsilniejszych fundamentów istoty człowieczeństwa, reprezentujący uniwersalność, gwarancję pokoju i braterskiej miłości w dzieciństwie, zwłaszcza w pierwszych latach życia, sprawia, że dorastający człowiek z trudem rozwija w sobie pokłady empatii. W wielu przypadkach nie jest w stanie rozwinąć nawet jej rzeczywistości każda niezaspokojona w dzieciństwie potrzeba może odbić się poważnymi konsekwencjami w dorosłym życiu. Obserwując społeczeństwo i ludzi z najbliższego otoczenia, szybko zdamy sobie sprawę z tego, że wielu z nas żyje w cieniu ogromnej urazy i niechęci do ludzi. Sprawia ona, że potrafimy niewzruszenie potrzeć na cierpienie rzecz ujmując, osoby, które nie były darzone miłością w dzieciństwie, w dorosłym życiu podświadomie oczekują, że ich podstawowe potrzeby bycia kochanym w końcu zostaną typu oczekiwania niestety generują poważne konsekwencje w codziennym zachowaniu człowieka. Oczekując miłości, sam nie jest w stanie ani jej dać, ani jej wyrazić. Błędne koło trwa i rzeczywiście trudno jest się z niego rodzicielskiej miłościUmiejętność okazywania miłości własnym dzieciom to bardzo ważna i niezwykle istotna kwestia w wychowaniu człowieka. Pamiętajmy, że „uczłowieczenie” odbywa się właśnie za pomocą miłości, szacunku oraz wzajemnego które nie jest kochane przez swoich rodziców, w rzeczywistości jest wychowywane w emocjonalnej próżni. Prędzej czy później skutki takiego modelu wychowania znajdą ujście w agresywnym zachowaniu dziecka na kolejnych etapach życia oraz w nieumiejętności okazywania uczuć ani zainteresowania problemami innych miłości w dzieciństwie, zwłaszcza na początkowym etapie życia, może mieć konsekwencje, które będą się ciągnęły przez następne pokolenia. Rodzice, którzy nie potrafią obdarzyć swoich pociech miłością, świadomie bądź nieświadomie przekazują tę cechę na ktoś, kto nie otrzymał miłości w dzieciństwie jest w stanie okazywać uczucia i emocje swojemu własnemu potomstwu? Brak zainteresowania drugim człowiekiem może okazać się w przyszłości śmiertelną bronią dla całej koniecznie artykuł: Miłość okazywana dziecku pomaga pokonywać lękiNa zakończenieProblem polega na tym, że mimo świadomości istoty miłości rodzicielskiej w wychowaniu człowieka, nadal istnieje wiele przypadków – zwłaszcza w rodzinach żyjących na bardzo wysokim poziomie ekonomicznym – w których rodzice nie chcą bądź nie potrafią okazywać uczuć swoim pociechom. Prowadzi to do powstania wielkiej pustki afektywnej u obydwu jaką otaczamy dziecko już od momentu jego narodzin, ma niewyobrażalną moc. To w wielkiej mierze od niej zależy rozwój przyszłych kompetencji altruistycznych, empatii i umiejętności obdarzania uczuciami innych chcesz, by twoje dziecko mogło w dorosłym życiu żyć normalnie – bez emocjonalnej i uczuciowej pustki – daj mu miłość, na którą zasługuje i której bardzo potrzebuje. Przekonaj się sam, że i tobie wyjdzie to na może Cię zainteresować ...